Wczoraj o godz. 22.20 na świat przyszła mała She Can!!!
Snata (Zosia) okazała się świetną mamusią!!!
Poród przebiegł szybko i bez komplikacji, a mała już po niecałych 2 godzinach próbowała kopnąć mojego męża;-)))
Ogólnie SUPER SPRAWA!!!!!! Polecam uczestnictwo w takim porodzie (no chyba, że ktoś brzydzi się płynów ustrojowych;-))))
ooo jaki ładny konik ...to prawdziwy czy na baterie ????:)))))
OdpowiedzUsuńhmm ...płyny ustrojowe czasami są spoko ;))))))))
Chyba na baterie Diuracel - bo energii tyle, że starczyłoby dla miliona króliczków na baterie;-)))
OdpowiedzUsuń