Dzisiejszej soboty pogoda w Wielkopolsce dopisała :-) "Tylko" -9 C, piękne słońce i zero wiatru. Tak więc korzystając z okazji nasza ciężarna klaczka Zosia i jej "wypożyczony" dla towarzystwa kucyk - Łobuz, wyekspediowani zostali na pastwisko położone pod lasem. Wałaszek od jakiegoś czasu jest zakochany w "większej" koleżance. Dzisiaj też dzielnie odpędzał od niej buszujące po łące towarzyszące nam psy. Widok to dosyć komiczny, kiedy mały, łaciaty i grubiutki kucyk stara się być groźny ;-))
 |
Kochana Zosiu, mamy gości!!! Ustawmy się do zdjęcia rodzinnego! |
|
|
|
|
|
|
Klaczka ma termin na początek maja, więc brzuszek już jej się ładnie zaokrągla. Poza tym ciąża bardzo jej służy - mocno się wyciszyła, bo przed pokryciem uchodziła za lekką "wariatkę i złośnicę".
 |
Nasze psiaki też wykorzystały sytuację i poszalały w trawie. Na pierwszym planie sznaucerka Saba, ruda plama to szlachetny pies wielorasowy Bigos, a na samym końcu pędzi szczeniak wilczarza Nigellus. |
|
|
 |
Moja druga pasja - charty irlandzkie. Na zdjęciu 10 miesięczny szczeniak Nigel dumnie strzeże pani:-) |
|
 |
A tu "mały" wyszedł tak uroczo i niewinne, że nie mogłam się powstrzymać i dorzuciłam jeszcze taką fotkę. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że za jakiś rok, jak Nigel przestanie rosnąć, to wzrostem pokona niejednego kucyka, tak więc na siłę powiązanie z blogiem o koniach znalazłam ;-))))
http://www.facebook.com/KonJakiJest |
Nigellus to szczesciarz!Pieknie utrzymany i uwielbiany :))
OdpowiedzUsuńPani Basiu, dzięki Pani ten futrzak do nas trafił! Obiecywałam, że będzie miał u nas dobrze i staram się robić wszystko żeby tak było:-))
OdpowiedzUsuń