Najpierw sugerowałabym zadać sobie kilka pytań:
1) Czy naprawdę potrzebuję własnego konia? Czy znajdę czas, żeby kilka dni w tygodniu z nim pracować, wypuszczać regularnie na wybieg, w razie kolki czy innych dolegliwości spędzić noc pod stajnią? Własny koń wymaga od właściciela sporo poświęconego czasu i pracy!
2) Czy stać mnie utrzymanie własnego konia?
a) Czy posiadam własną stajnię przystosowaną i bezpieczną dla konia, zapewnię odpowiednią paszę, stały dostęp do pastwiska i bezpieczne miejsce do pracy z koniem w siodle? Czy stać mnie na własny sprzęt (kantary, uwiązy, siodło, ogłowie, wędzidła, ochraniacze, derki itp. )? Czy zapewnię odpowiednie warunki zwierzęciu (regularne sprzątanie boksów, stałe pory karmienia itp.)?
b) Czy w wypadku kiedy umieszczę konia w pensjonacie będzie mnie na to stać? (koszt pensjonatu w zależności od standardu stajni, miejsca lokacji waha się od ok. 400 do 1500 zł)
c) Czy będę w stanie pokryć koszty kowala (co ok. 6 -8 tygodni), weterynarza, trenera nadzorującego moją pracę z koniem?
3) Czy posiadam wystarczającą wiedzę na temat hodowli, zdrowia i pracy z koniem lub posiadam w swoim otoczeniu bardzo doświadczoną osobę, która pomoże mi w tych kwestiach i na którą mogę liczyć o każdej porze dnia i nocy?
4) Czy jeździectwo lub hodowla jest moją prawdziwą pasją, czy tylko chwilowym kaprysem lub sposobem na lansowanie się w towarzystwie?
5) Czy w pełni zdaję sobie sprawę z tego, że przeciętne konie nie są w 95% przypadków potulnymi zwierzakami, na jakich jeździ się w szkółkach jeździeckich. Czy zdaję sobie sprawę z tego, że te zwierzęta zarówno w obejściu jak i podczas pracy mogą przy nieprawidłowym postępowaniu właściciela zrobić mu poważną krzywdę lub nawet zabić?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz