sobota, 28 stycznia 2012

KUPIĆ DOBREGO KONIA - SZTUKA CZY LOTERIA cz. I ? ? ?

     Mamy z mężem obecnie 3 konie: hodowlaną klacz i dwa wałachy. Przez naszą stajenkę przewinęła się jednak jeszcze jedna klacz, którą niestety musieliśmy oddać w dobre ręce, bo nam już nie mogła służyć ("poszła na matkę"). Tak więc, pomimo iż wielkiego doświadczenia w nabywaniu koni nie mam, chciałabym jednak bazując na tym, co już obecnie wiem napisać, na co trzeba zwrócić uwagę przy zakupie konia.

Najpierw sugerowałabym zadać sobie kilka pytań:

1) Czy naprawdę potrzebuję własnego konia? Czy znajdę czas, żeby kilka dni w tygodniu z nim pracować, wypuszczać regularnie na wybieg, w razie kolki czy innych dolegliwości spędzić noc pod stajnią? Własny koń wymaga od właściciela sporo poświęconego czasu i pracy!

2) Czy stać mnie utrzymanie własnego konia?

a) Czy posiadam własną stajnię przystosowaną i bezpieczną dla konia, zapewnię odpowiednią paszę, stały dostęp do pastwiska i bezpieczne miejsce do pracy z koniem w siodle? Czy stać mnie na własny sprzęt (kantary, uwiązy, siodło, ogłowie, wędzidła, ochraniacze, derki itp. )? Czy zapewnię odpowiednie warunki zwierzęciu (regularne sprzątanie boksów, stałe pory karmienia itp.)?

b) Czy w wypadku kiedy umieszczę konia w pensjonacie będzie mnie na to stać? (koszt pensjonatu w zależności od standardu stajni, miejsca lokacji waha się od ok. 400 do 1500 zł)

c) Czy będę w stanie pokryć koszty kowala (co ok. 6 -8 tygodni), weterynarza, trenera nadzorującego moją pracę z koniem?

3) Czy posiadam wystarczającą wiedzę na temat hodowli, zdrowia i pracy z koniem lub posiadam w swoim otoczeniu bardzo doświadczoną osobę, która pomoże mi w tych kwestiach i na którą mogę liczyć o każdej porze dnia i nocy?

4) Czy jeździectwo lub hodowla jest moją prawdziwą pasją, czy tylko chwilowym kaprysem lub sposobem na lansowanie się w towarzystwie?

5) Czy w pełni zdaję sobie sprawę z tego, że przeciętne konie nie są w 95% przypadków potulnymi zwierzakami, na jakich jeździ się w szkółkach jeździeckich. Czy zdaję sobie sprawę z tego, że te zwierzęta zarówno w obejściu jak i podczas pracy mogą przy nieprawidłowym postępowaniu właściciela zrobić mu poważną krzywdę lub nawet zabić?

                         Jak bardzo trzeba być głupim, żeby zrobić coś takiego albo pozwolić na to dziecku??


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz